sobota, 2 czerwca 2012

Ostani tranzyt Wenus w Twoim życiu

SUKCES !!!

Plan obserwacji zrealizowany, szczegóły w rozwinięciu artykułu.



W Polsce 6 czerwca około 4:30 rano czasu warszawskiego, nastąpi ostatnie w naszym życiu przejście planety Wenus przed tarczą Słońca. Kolejne takie wydarzenie dopiero za 105 lat!
 
Nietuzinkowy Blog Naukowy dołącza do międzynarodowej akcji obserwowania ostatniego w tym stuleciu tranzytu Wenus. Zaprezentuję proste metody obserwacji tego zjawiska, które każdy z Was może wykonać domowym sposobem.

Ten artykuł będzie aktualizowany codziennie, aż do 6 czerwca, kiedy opublikuję wyniki moich obserwacji. Dodatkowo opublikuję też Wasze zdjęcia, jeśli również dołączycie do obserwacji i prześlecie fotki swoich sprzętów i wyników. Oby tylko nie było chmur!



Harmonogram naszych badań :

2 czerwca - sobota : Wstęp do badań
3 czerwca - niedziela : Budujemy prosty sprzęt do obserwacji tranzytu Wenus
4 czerwca - poniedziałek : Rzut oka na historię obserwacji i dlaczego były one tak ważne
5 czerwca - wtorek : Wybór miejsca, pogoda, ostatnie przygotowania, obserwacje online
6 czerwca - środa : Obserwacje z terenów Polski, publikacja wyników obserwacji

Misja zakończona. Plan zrealizowany na 100% :)




6 czerwca : Dzień obserwacji


Sprzęt rozstawiony
Mechanicy nie skończyli wczoraj auta, ale udało mi się pożyczyć inne. Spakowałem sprzęt i wieczorem byłem pod Koninem. Odpowiednie miejsce znalazłem tuż przed zmrokiem, wolałem tam jednak nie spać, cofnąłem się więc na jakiś publiczny parking przy szosie. Nazajutrz, po wygrzebaniu się z samochodu, moim oczom ukazało się troche mgły i czyste, błękitne niebo! Ucieczka na wschód okazała się słusznym wyborem, 100 km na zachód niebo było zachmurzone zgodnie z prognozą IMGW.

Wróciłem na wybrane miejsce, pośpiesznie rozstawiłem sprzęt i wyregulowałem lornetkę, Słońce zaczynało już wyłaniać się zza horyzontu.



Obserwacje początkowo nie przynosiły oczekiwanych rezultatów, obraz na ekranie był rozmyty, nieostry i bardzo jasny. Co gorsza nigdzie nie było widać Wenus! W pewnym momencie zacząłem już wątpić i winić mgłę, której ostatki rozwiewały się nad polami.

Przełom nastąpił gdy przesłoniłem część obiektywu dłonią. Natychmiast poprawiła się ostrość. Przylepiłem paski taśmy naprawczej, tak że zasłaniały praktycznie 80% powierzchni obiektywu. Obraz znacząco pociemniał, ale wyszły także upragnione szczegóły i pokazała się tarczka Wenus w dolnej części ekranu.

Obraz stale się ruszał "dzięki" niestabilności konstrukcji i trudno było wykonać dobre zdjęcia. W każdym razie udało mi się zaobserwować sam transfer, oraz jak sądzę 4 plamy słoneczne, które po powrocie zidentyfikowałem na aktualnych zdjęciach NASA.

A oto same zdjęcia Wenus, są niestety mniej wyraźne niż na żywo z powodu ruchomego obrazu :







Nagrałem też dwa krótkie filmy sprzed III i pomiędzy III a IV kontaktem.




To tyle :) Następny taki transfer za 105 lat! Chyba że polecicie w kosmos. Na koniec fotki jakie przesłaliście w komentarzach. Gratuluje udanych konstrukcji i obserwacji. Nawet jeśli nie wszystkie się udały to liczy się duch i pasja odkrywców! Pamiętajcie też, że nie tylko Wenus przechodzi przez tarczę Słoneczną... między nami a Słońcem jest jeszcze jedna planeta - Merkury.










5 czerwca : Ostatnie przygotowania

Pogoda...

Przejrzałem około dwudziestu serwisów pogodowych i prognozy wyglądają różnie. Najczęściej powtarzają się przewidywania jako-tako pogodnego nieba w środę rano na terenach centralnej Polski. W serwisie pogodynka, kierowanym przez IMGW zobaczyć można symulację zachmurzenia. Animacja pokazuje przewalającą się przez cały kraj masę chmur od 2 rano w środę aż do wieczora. Z zachodu na wschód. W momencie tranzytu Wenus zachodnia część kraju ma być pod tą masą chmur.

Prognozowany kierunek zachmurzenia na 6 czerwca, 6:00

Miejsce obserwacji

Wybrane dwa miejsca obserwacji.

Niestety w mojej lokalizacji chmury te znajdą się zbyt szybko, postanowiłem więc uciec przed nimi i przenieść obserwacje około 100 km na wschód, w okolice Konina. Nie da to pewności przeprowadzenia udanych obserwacji, ale zwiększy prawdopodobieństwo w oparciu o aktualne dane z IMGW.

Ponieważ mieszkam daleko, wyjadę jeszcze dziś i prześpię noc w samochodzie, aby nie jechać po ciemku i po ciemku nie szukać dobrego widoku na horyzont. To wszystko będzie możliwe, jeśli w warsztacie skończą auto na czas. Jeśli nie, będę obserwować na miejscu i mieć nadzieję na pogodę.

Odnośnie sprzętu, postanowiłem zabrać jeszcze płachtę czarnego materiału i nakryć całość instrumentu, tworząc prowizoryczną ciemnię. Dzięki temu kontrast powinien być jeszcze wyższy.


Obserwacje online

Jeśli nie wybieracie się na obserwacje na żywo, możecie obserwować tranzyt Wenus w internecie z wielu różnych miejsc na Ziemi. Sczególnie ciekawe mogą być zdjęcia z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która także przystępuje do obserwacji tego zjawiska. Z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa obserwacje online są oczywiście dalece pewniejszym sposobem na zobaczenie tego zjawiska. Ten artykuł ma jednak na celu pokazać zabawę w astronomię na żywo, tak jak to czynili dawni badacze i tak jak robić to można na własną rękę, niewielkim kosztem.

http://sunearthday.nasa.gov/transitofvenus
http://ptma-warszawa.astronomia.pl/ptma_tv.htm

Ostatnia aktualizacja tego artykułu nastąpi jutro - już po tranzycie. Niezależnie do tego czy będzie się czym chwalić, czy nie :) Wam wszystkim i sobie życzę dobrej pogody i udanej obserwacji!





4 czerwca : Śladami Jamesa Cook'a

James Cook
Pełny cykl przejść Wenus trwa 243 lata. Dokładnie 243 lata temu tranzyt obserwował James Cook, po tym jak przepłynął pół świata, odkrył nowe ziemie i wylądował na Thaiti. Oznacza to, że tegoroczny transfer Wenus, będzie niemal identyczny z tym, który obserwował ten słynny podróżnik niemal ćwierć tysiąclecia temu.

W czasach Cook'a nadal niepewna pozostawała odległość Ziemi od Słońca a zatem trudno było oszacować rzeczywiste rozmiary Układu Słonecznego. Tranzyt Wenus na tle tarczy Słońca można było wykorzystać do dokładnego oszacowania tej odległości. Należało tylko przeprowadzić w tym samym czasie, w momencie tranzytu, obserwacje z dwóch jak najdalej położonych od siebie miejsc na Ziemi, bo z dwóch oddalonych miejsc na Ziemi Wenus pokaże inną drogę na tarczy Słońca. Różnię tą można wykorzystać do obliczeń odległości.


Edmund Halley

Metodę rozwinął Edmund Halley, który wiedział że nie dożyje następnego tranzytu, ale wiedząc jak ważne są to badania, sporządził szczegółowe opisy dla astronomów z przyszłości (!). Wizja i zapiski Halley'a przetrwały i gdy zbliżał się kolejny tranzyt a Halley dawno już nie żył, w świat wyruszyło wielu obserwatorów z misjami jednoczesnego przeprowadzenia obserwacji z jak najbardziej oddalonych miejsc na Ziemi. Wyruszono na koło polarne, do Meksyku, na półwysep Kola i do Indii.
 
Nastąpiła także wielka wyprawa Jamesa Cook'a na drugą półkulę Ziemi, gdzie ten słynny podróżnik 13 kwietnia 1769 roku, zaledwie półtora miesiąca przed tranzytem Wenus odkrył Thaiti, założył tam fort i przeprowadził udane obserwacje 3 czerwca 1769 roku.


Ta i wiele innych wypraw zakończyło się sukcesem. Połączone siły obserwatorów dały dużą ilość cennych danych, na podstawie których udało się wyznaczyć najdokładniejszą do tamtej pory wartość odległości Ziemi od Słońca. Dziś do wyznaczania tych odległości zastosowalibyśmy obserwacje radarowe lub dane z sond kosmicznych, nie ruszając się z obserwatorium. Wysiłek tych dawnych badaczy jest ze wszech miar podziwu godzien.






3 czerwca : Budujemy teleskop słoneczny !

Świadomi ryzyka wspomnianego we wczorajszym wpisie, bierzemy się za budowę.

Lista części :

  • lornetka (dowolna, byle nie teatralna)
  • karton
  • taśma klejąca, dużo taśmy :)
  • kilka białych kartek A4
  • spinacz lub klej
  • 2 listewki
  • jakiś statyw, lub nawet sztywny pręt (taśma zrobi resztę)

Co w ogóle budujemy? Będzie to urządzenie do obserwacji Słońca metodą projekcyjną. Ponieważ nie będziemy patrzeć bezpośrednio na Słońce, a nie chcemy też ryzykować z filtrami, to zbudujemy coś lepszego. Coś co będzie rzutować obraz Słońca na przygotowany ekran. Na tym właśnie ekranie będzie widać przejście Wenus.


1. Mocowanie lornetki do statywu

Wybrałem lornetkę, bo jest to sprzęt dość powszechny, jeśli nie masz lornetki, pożycz na parę dni :) Jeśli nie możesz pożyczyć, nadal możesz zbudować sprzęt obserwacyjny (słabszy) - wystarczy zwykłe kartonowe pudło z dziurką i taśma klejąca, poszukaj: camera obscura.

Jedyną lornetką jaką posiadam, jest stara, uszkodzona, radziecka lornetka Tento o dość dużych gabarytach. Oto ona :


Jest stara, ma przesuniętą optykę, obrazy nachodzą na siebie, uszkodzona jest regulacja i pęknięty jeden okular. Krótko mówiąc nada się znakomicie :)

Będziemy potrzebowali tylko jednego okularu, drugi będzie wręcz przeszkadzał, więc trzeba go przesłonić. Ja oczywiście przesłoniłem ten uszkodzony.




To tyle jeśli chodzi o przygotowanie samej lornetki (można jeszcze oczyścić szkła). Teraz trzeba ją na czymś zamocować. Ponieważ będziemy patrzeć na horyzont i nieco ponad nim, lornetka powinna być umocowana poziomo na statywie. Oczywiście najlepiej mieć statyw dopasowany do lornetki i regulować, albo wręcz zastosować montaż ze śledzeniem Słońca... ale co to za zabawa ;)

Nie miałem żadnego statywu do lornetki, więc wziąłem jakiś stary statyw od lampy, do którego przykleiłem lornetkę taśmą klejącą :P Będzie się swobodnie obracać, natomiast regulację góra-dół będę improwizował na miejscu grzebiąc z nóżkami statywu. Gdybym nie miał tego statywu, to zrobił bym go sam. Trzy kije i dużo taśmy :)






2. Budowa ekranu

Ekran to banalna rzecz. Składa się z kartonika, przypiętej do niego kartki A4 oraz dwóch "łapek", które podczepię pod całą resztę. Jedziemy :




Druga strona ekranu


3. Mocujemy ekran do lornetki

Ta część jest najbardziej zdradliwa. Musimy wyprowadzić z lornetki jakieś stelaże i podczepić do nich łapki naszego ekranu. Przed robotą doszedłem do wniosku, że :
  • ekran powinien spoczywać prostopadle do kierunku wiązki światła z lornetki, inaczej Słońce będzie zniekształcone
  • odległość ekranu wpłynie na wielkość tarczy Słońca i ostrość obrazu
  • dobrze byłoby tak zmontować stelaż, aby łatwo móc regulować oddalenie ekranu od lornetki, bez zmiany kąta ułożenia ekranu i bez rozmontowywania całości
Jako stelaża użyłem jakichś przypadkowych listew, które walały się w szafie na narzędzia :




Listwy, trochę kartonu do usztywnienia i dużo taśmy klejącej, dały następujący efekt. "Łapki" mojego ekranu umocowałem w taki sposób, że nie stykają się bezpośrednio z taśmą klejącą i łatwo można je wysunąć, tak że działają jak szuflada :




4. Pora na testy !

Niestety niebo było dość zachmurzone, musiałem więc czekać na Słońce. Oto pierwszy rezultat działania mojego teleskopu słonecznego (Słońce przykrywały lekkie chmurki) :


Jasna kula to właśnie Słońce! Była nieostra i nieco rozmyta, ale teleskop działał! Na tarczy Słońca widać było nawet przepływające obłoczki. Po drobnej regulacji odległości ekranu teleskop był gotowy. Zauważyłem jednak, że najlepszy obraz Słońca był w cieniu samej lornetki, zmontowałem więc dodatkową przesłonę na froncie lornetki, aby żadne dodatkowe światło nie padało na ekran, który będzie całkowicie zacieniony :



Teleskop słoneczny gotowy! Prawda że jest Nietuzinkowy? :D

Czekam na zdjęcia Waszych sprzętów (dajcie linki w komentarzach) a jutro przyjrzymy się postaci Jamesa Cooka i temu dlaczego przepłynął pół świata, aby obserwować Wenus.







2 czerwca : Wstęp do badań

Po pierwsze - bezpieczeństwo. 

Pamiętacie piosenkę Varius Manx "Pocałuj Noc" ? Nie bierzcie jej serio... "Spojrzenie prosto w Słońce" jest szkodliwe. Natomiast spojrzenie prosto w Słońce za pomocą sprzętu obserwacyjnego, nawet zwykłej lornetki, trwale uszkadza wzrok, z wypaleniem gałek ocznych włącznie.

Jeśli sądzicie, że to tylko gadanie o BHP i nie ma się czym przejmować, to obejrzyjcie ten film :



Istnieją proste, skuteczne i bezpieczne metody obserwacji Słońca. Co więcej, są one bardzo proste w realizacji. Dokładniej przyjrzymy się im w dniu jutrzejszym i zbudujemy własny sprzęt do obserwacji Słońca.


Czym jest tranzyt Wenus?

Ziemia jest trzecią planetą od Słońca. Między nami a Słońcem są dwie planety - Merkury i Wenus. Planety te krążą z inną prędkością niż Ziemia, dlatego czasami znajdują się dokładnie pomiędzy nami a Słońcem. W przypadku Wenus, sytuacja się jednak komplikuje z powodu różnic w nachyleniu płaszczyzn obrotu Wenus i Ziemi. Z tego powodu Wenus owszem często znajduje się pomiędzy nami a Słońcem, lecz jest powyżej lub poniżej Słońca. Sytuacja przejścia dokładnie przez tarczę Słońca zdarza się 4 razy na 243 lata i jest jednym z najrzadszych zjawisk możliwych do obserwacji w naszym systemie gwiezdnym.


Moment i miejsce obserwacji

Niestety Polska znajduje się w takim położeniu na kuli ziemskiej, że tegoroczny tranzyt Wenus będzie u nas widoczny jedynie częściowo. Nadal jednak możemy go zobaczyć na żywo. Ponieważ Wenus zacznie wchodzić na tarczę Słońca wcześniej niż samo Słońce pojawi się w Polsce nad horyzontem, to nasze obserwacje będą niepełne i musimy pamiętać o dwóch ważnych rzeczach :

  • Słońce w Polsce wzejdzie już z Wenus na tarczy
  • Na obserwacje mamy tylko około 2 godzin od wschodu Słońca (zależnie od miejsca obserwacji)

Tranzyt zakończy się około godziny 6:54, natomiast ze względu na różnicę w czasie wschodu Słońca, wschodnie rejony kraju będą obserwować przejście nawet o pół godziny dłużej niż zachodnie (na wschodzie Słońce wzejdzie szybciej ;).


Przyjrzyjcie się poniższej tabelce. Wschód Słońca np. dla terenu Wielkopolski, następuje o godzinie 4:32 czyli w momencie, gdy Wenus będzie już zbliżać się do końcówki tarczy Słońca. Aby dokonać udanej obserwacji, musimy znaleźć miejsce gdzie horyzont nie będzie zbytnio zasłonięty przez budynki, czy inne struktury.














WojewództwoWschód SłońcaZejście Wenus z tarczy
dolnośląskie4:396:54
kujawsko-pomorskie4:236:54
lubelskie4:166:54
lubuskie4:336:54
łódzkie4:256:54
małopolskie4:326:54
mazowieckie4:166:54
opolskie4:376:54
podkarpackie4:246:54
podlaskie4:036:54
pomorskie4:136:54
śląskie4:356:54
świętokrzyskie4:256:54
warmińsko-mazurskie4:096:54
wielkopolskie4:326:54
zachodniopomorskie4:366:54


Tyle wstępu. Jutro budujemy sprzęt obserwacyjny!


12 komentarzy:

  1. Będę śledzić poczynania NBN!!!Oby pogoda dopisała;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piszesz że na obserwacje mamy tylko 20 minut, tymczasem wenus powinna wyjść z tarczy słońca o 7:50 co daje ponad dwie godziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej 6:50, ale słusznie - ta ilustracja tranzytu nie dotyczy naszej szerokości geograficznej, usunąłem ją bo może wprowadzać w błąd. Zamiast tego wstawiłem szczegółową tabelę dla różnych miejsc w Polsce.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. To co z tymi obserwacjami? Będzie art, bo czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, 6 czerwca. Ten artykuł jest codziennie rozszerzany aż do 6 czerwca. Śledź :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ma znaczenie w jakiej odległości od lornetki umieścimy ekran? W sensie, czy dawać sobie pewną możliwość regulacji tego, by złapać maksymalnie, nie wiem (ostry?), dobry obraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej dać możliwość regulacji bez rozwalenia całości i poeksperymentować na żywo. Od odległości zależy rozmiar i kontrast obrazu Słońca, nawet do bardzo dużego rozmiaru, ale zbyt duże rozmycie może uniemożliwić dostrzeżenie Wenus. Pokombinuj, zależy też to od powiększenia lornetki.

      Usuń
    2. http://screenup.pl/?l=7SAFYO6

      Mój sprzęt :) Mam nadzieję że pogoda dopisze :) Powodzenia jutro!

      Usuń
  6. Mi się udało. Piękna pogoda pod Toruniem. Zrobiłem nawet zdjęcia, co prawda nie szokują jakością ale są. Bardzo prymitywny sprzęt. Ruska lornetka z bazaru na statywie z kija od szczotki i osłona z kartona po piwie.

    Sprzęt: https://dl.dropbox.com/u/9112440/tranzyt_wenus/sprzet.jpg

    Zjawisko: https://dl.dropbox.com/u/9112440/tranzyt_wenus/zjawisko.jpg

    OdpowiedzUsuń
  7. W Tarnowie na południu niestety klapa. Spędziłem w południowej części miasta 3 godziny od 4 nad ranem, ale niestety chmury okazały się bezwzględne. Koniec końców oglądaliśmy końcówkę na laptopie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za zdjęcia i Wasze relacje. Super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje!! Nie wszyscy mieli tyle szczęścia :(

    OdpowiedzUsuń